Po pożegnaniu wszystkich przytulasem nawet z Justin'em ,ruszyłam do domu. Ha niech tylko przypomnę sobie minę Chantel gdy przytulałam Jego.Była bezcenna.Stała obok nieźle wkurzona,i oto właśnie chodzi.Wracałam do domu,mając słuchawki w uszach i słuchając Demi Lovato.Jest ona cudowna kobietą,wiele mnie nauczyła.Chciałabym jej za to kiedyś podziękować.
Nim się obejrzałam,byłam przed swoim domem.Zadzwoniłam w dzwonek z racji tej że nie dostałam jeszcze kluczy do domu.Otworzyła mi moja mama.Uśmiechnęłam się do niej i zdjęłam buty.Ruszyłam do kuchni po coś do jedzenia.Wyciągnęłam z którejś tam szafki płatki,które wsypałam do miski,i odłożyłam je miejsce.Następnie zalałam to mlekiem i wzięłam łyżkę.Ruszyłam z tym do pokoju.Postawiłam to na stole,a sama poszłam po laptopa ,który leżał na łóżku.Chwyciłam do ręki i usiadłam na fotelu z nim.Jak każdy weszłam na facebook'a.Kto normalny w tych czasach go nie posiada?
Gdyby dowiedziano się o takiej osobie,i byłaby ona jeszcze młoda,to uznano by ja za jakąś wariatką.No tak teraz każdy ,żyje facebook'iem,muszę przyznać że nawet ja.Gdybym nie weszła przez tydzień,coś by mi się stało.Nie to że jestem uzależniona i zabiłabym kogoś tylko dlatego by na to wejść, ale po prostu kocham facebook'a i kocham przeglądać posty na nim.
Po zalogowaniu się,przeglądałam listę dostępnych osób.Nie wiem czemu ,ale moje oczy szukały tylko jednej osoby,a mianowicie Justin'a.
Przypominając sobie że mam płatki na stole,sięgnęłam po nie i zaczęłam jeść.
Przeglądając youtube,zauważyłam pewien ciekawy filmik.A wiecie czemu ciekawy,chociaż go jeszcze nie obejrzałam? Dlatego że był tam Justin.
Weszłam w ten link,a w moich głośnikach rozbrzmiał głos Justin'a.Chociaż ta jakość mnie przerażała,i nie było prawie nic słychać to i tak ze skupieniem słuchałam tego.
Siedział na schodach z gitarą pod teatrem Avon i śpiewał Boyfriend.Piosenka była naprawdę świetna.
On ma wielki talent.
Popatrzyłam w dolny prawy róg,by zobaczyć która tak właściwie jest godzina,i jak się okazało było po 22.
Naprawdę nie spodziewałam się że już jest tak późno.Odłożyłam urządzenie i pomaszerowałam do szafki wyciągnąć czystą bieliznę,spodenki i koszulkę.Wzięłam te rzeczy i ruszyłam do łazienki,rozebrałam się do naga i weszłam pod prysznic.Ciepła woda okryła moje ciało,do ręki wzięłam swój brzoskwiniowy płyn i masowałam swoje ciało.Spłukałam to wszystko i umyłam włosy kokosowym szamponem.Wyszłam z pod prysznica i owinęłam się ręcznikiem,włosy natomiast lekko wysuszyłam ręcznikiem następnie je rozczesałam.
Suszarką oczywiście wysuszyłam włosy,z racji takiej że mam grube włosy wzięłam jeszcze prostownicę i zaczęłam je prostować.Na pewno jutro nie chciało by mi się ich prostować,dlatego dzisiaj to zrobię.Po 15 minutach ,moje włosy były proste,odłączyłam od kontaktu i odłożyłam na bok.Sięgnęłam po szczoteczkę do zębów i pastę.Umyłam zęby i schowałam szczoteczkę i pastę.
Ręcznik ,który miałam na sobie zdjęłam i ubrałam czystą bieliznę,następnie spodenki i koszulkę.Rzeczy które zdjęłam przed umyciem się ,wsadziłam do kosza na brudne ubrania.
Wyszłam z łazienki i zgasiłam tam światło.Znów wzięłam do ręki laptopa,tylko po to żeby go wyłączyć.
Natomiast swojego iPhone'a podłączyłam pod ładowarkę i włączyłam playlistę.
Pomaszerowałam jeszcze w w stronę drzwi gdzie poszłam zgasić światło.Po wykonaniu tego,rzuciłam się na łóżko i wsłuchiwałam się piosenek które dodałam do swojej playlisty,na razie leciała Demi.
Oczywiście również zaczęłam śpiewać,w pewnym momencie usłyszałam jakby coś uderzyło w moje okno.Szybko wstałam i oświeciłam światło.Powoli ruszyłam w stronę okna,odsunęłam firankę i zobaczyłam Justin'a.Byłam w szoku,otworzyłam okno.
-Justin?Co Ty tutaj robisz?!-zapytałam ściszonym głosem,bo nie chciałam by rodzice się obudzili a zapewne już śpią.
-Miłe powitanie-powiedział sarkastycznie-po prostu chciałem cię zobaczyć.
-Ah,fajnie,więc zobaczyłeś i idź już papa
-Ej no nie bądź taka,otwórz pogadamy
-Jest późna godzina,na prawdę chcesz teraz rozmawiać?-powiedziałam do niego
-Tak,otwórz!
Nic nie powiedziałam tylko zamknęłam okno i wyszłam z pokoju,jak najciszej umiałam żeby czasem nie obudzić rodziców.Podeszłam do drzwi,wzięłam z półki obok klucze i otworzyłam drzwi.
-Proszę cię,bądź cicho bo wszyscy śpią!-powiedziałam szeptem do Justina ,gdy ten przekraczał próg mojego domu.
Nie odpowiedział mi nic i poczekał aż zamknę drzwi i gdy to już zrobiłam skierowałam się na górę po schodach do pokoju.Weszłam pierwsza a Bieber po mnie i zamknął drzwi.W pokoju jeszcze leciała piosenka Demi,ale się kończyła.
-Chciałem pogadać,bo jakoś przedtem nie mogliśmy więc przyszedłem i tak w spokoju może sobie pogadamy...
-Oto Justin Drew Bieber który przychodzi po 23 żeby pogadać!
-Wiem,wiem jestem taki oryginalny.-powiedział to tak dumnie że aż parsknęłam śmiechem
W głośnikach zaczęła lecieć dobrze znana mi piosenka.
-O mój boże,kocham tą piosenkę!Shawn jest taki boski!
-Oh ale przyznaj że jestem lepszy!
-Nie Justin,nie jesteś.To Shawn jest lepszy.-powiedziałam to.
-Albo powiesz że jestem lepszy albo..
-Albo co?
-To!-i zaczął do mnie podchodzić,po czym perfidnie zaczął mnie łaskotać!
To spowodowało że zaczęłam się śmiać i do dość głośno.
-Ju-Justiiin! Prze-prze-s-stań!
-Powiedź że jestem lepszy od Shawn'a!
-Jjesteś leppszy od Sha-awna!
-No widzisz nie trudno było to powiedzieć.-usiadł na końcu łóżka i poprawił swoja fryzurę.
-Jesteś debilem!
*godzina później*
Justin przed chwilą wyszedł.Fajnie nam się rozmawiało,tak jak za dawnych czasów,tylko że nie jesteśmy razem,ale jesteśmy przyjaciółmi.Przez ten czas rozmawialiśmy o tym czasie gdy nie byliśmy razem.Gdy ja wyjechałam,a on został tutaj.
Nareszcie mogę iść spać,jestem strasznie zmęczona.
Położyłam się na łóżko i przykryłam się kołdrą.Od razu nie zasnęłam,tylko myślałam i wyobrażałam sobie co by było.Ale wątpię że Justin mnie jeszcze kocha,ma swoja Chanel.I jak widać jest z nią szczęśliwy.
___________
*piosenka: https://www.youtube.com/watch?v=5fcTCMWx2-s
Komentarze mile widziane.
Zmieniłam rozdział drugi ,bo postanowiłam że to tak szybko dziać się nie będzie,że oni tak szybko do siebie nie powrócą.
Co myślicie?
Autorka xoxo.
Nim się obejrzałam,byłam przed swoim domem.Zadzwoniłam w dzwonek z racji tej że nie dostałam jeszcze kluczy do domu.Otworzyła mi moja mama.Uśmiechnęłam się do niej i zdjęłam buty.Ruszyłam do kuchni po coś do jedzenia.Wyciągnęłam z którejś tam szafki płatki,które wsypałam do miski,i odłożyłam je miejsce.Następnie zalałam to mlekiem i wzięłam łyżkę.Ruszyłam z tym do pokoju.Postawiłam to na stole,a sama poszłam po laptopa ,który leżał na łóżku.Chwyciłam do ręki i usiadłam na fotelu z nim.Jak każdy weszłam na facebook'a.Kto normalny w tych czasach go nie posiada?
Gdyby dowiedziano się o takiej osobie,i byłaby ona jeszcze młoda,to uznano by ja za jakąś wariatką.No tak teraz każdy ,żyje facebook'iem,muszę przyznać że nawet ja.Gdybym nie weszła przez tydzień,coś by mi się stało.Nie to że jestem uzależniona i zabiłabym kogoś tylko dlatego by na to wejść, ale po prostu kocham facebook'a i kocham przeglądać posty na nim.
Po zalogowaniu się,przeglądałam listę dostępnych osób.Nie wiem czemu ,ale moje oczy szukały tylko jednej osoby,a mianowicie Justin'a.
Przypominając sobie że mam płatki na stole,sięgnęłam po nie i zaczęłam jeść.
Przeglądając youtube,zauważyłam pewien ciekawy filmik.A wiecie czemu ciekawy,chociaż go jeszcze nie obejrzałam? Dlatego że był tam Justin.
Weszłam w ten link,a w moich głośnikach rozbrzmiał głos Justin'a.Chociaż ta jakość mnie przerażała,i nie było prawie nic słychać to i tak ze skupieniem słuchałam tego.
Siedział na schodach z gitarą pod teatrem Avon i śpiewał Boyfriend.Piosenka była naprawdę świetna.
On ma wielki talent.
Popatrzyłam w dolny prawy róg,by zobaczyć która tak właściwie jest godzina,i jak się okazało było po 22.
Naprawdę nie spodziewałam się że już jest tak późno.Odłożyłam urządzenie i pomaszerowałam do szafki wyciągnąć czystą bieliznę,spodenki i koszulkę.Wzięłam te rzeczy i ruszyłam do łazienki,rozebrałam się do naga i weszłam pod prysznic.Ciepła woda okryła moje ciało,do ręki wzięłam swój brzoskwiniowy płyn i masowałam swoje ciało.Spłukałam to wszystko i umyłam włosy kokosowym szamponem.Wyszłam z pod prysznica i owinęłam się ręcznikiem,włosy natomiast lekko wysuszyłam ręcznikiem następnie je rozczesałam.
Suszarką oczywiście wysuszyłam włosy,z racji takiej że mam grube włosy wzięłam jeszcze prostownicę i zaczęłam je prostować.Na pewno jutro nie chciało by mi się ich prostować,dlatego dzisiaj to zrobię.Po 15 minutach ,moje włosy były proste,odłączyłam od kontaktu i odłożyłam na bok.Sięgnęłam po szczoteczkę do zębów i pastę.Umyłam zęby i schowałam szczoteczkę i pastę.
Ręcznik ,który miałam na sobie zdjęłam i ubrałam czystą bieliznę,następnie spodenki i koszulkę.Rzeczy które zdjęłam przed umyciem się ,wsadziłam do kosza na brudne ubrania.
Wyszłam z łazienki i zgasiłam tam światło.Znów wzięłam do ręki laptopa,tylko po to żeby go wyłączyć.
Natomiast swojego iPhone'a podłączyłam pod ładowarkę i włączyłam playlistę.
Pomaszerowałam jeszcze w w stronę drzwi gdzie poszłam zgasić światło.Po wykonaniu tego,rzuciłam się na łóżko i wsłuchiwałam się piosenek które dodałam do swojej playlisty,na razie leciała Demi.
Oczywiście również zaczęłam śpiewać,w pewnym momencie usłyszałam jakby coś uderzyło w moje okno.Szybko wstałam i oświeciłam światło.Powoli ruszyłam w stronę okna,odsunęłam firankę i zobaczyłam Justin'a.Byłam w szoku,otworzyłam okno.
-Justin?Co Ty tutaj robisz?!-zapytałam ściszonym głosem,bo nie chciałam by rodzice się obudzili a zapewne już śpią.
-Miłe powitanie-powiedział sarkastycznie-po prostu chciałem cię zobaczyć.
-Ah,fajnie,więc zobaczyłeś i idź już papa
-Ej no nie bądź taka,otwórz pogadamy
-Jest późna godzina,na prawdę chcesz teraz rozmawiać?-powiedziałam do niego
-Tak,otwórz!
Nic nie powiedziałam tylko zamknęłam okno i wyszłam z pokoju,jak najciszej umiałam żeby czasem nie obudzić rodziców.Podeszłam do drzwi,wzięłam z półki obok klucze i otworzyłam drzwi.
-Proszę cię,bądź cicho bo wszyscy śpią!-powiedziałam szeptem do Justina ,gdy ten przekraczał próg mojego domu.
Nie odpowiedział mi nic i poczekał aż zamknę drzwi i gdy to już zrobiłam skierowałam się na górę po schodach do pokoju.Weszłam pierwsza a Bieber po mnie i zamknął drzwi.W pokoju jeszcze leciała piosenka Demi,ale się kończyła.
-Chciałem pogadać,bo jakoś przedtem nie mogliśmy więc przyszedłem i tak w spokoju może sobie pogadamy...
-Oto Justin Drew Bieber który przychodzi po 23 żeby pogadać!
-Wiem,wiem jestem taki oryginalny.-powiedział to tak dumnie że aż parsknęłam śmiechem
W głośnikach zaczęła lecieć dobrze znana mi piosenka.
* I love it when you just don’t care
I love it when you dance like there’s nobody there
So when it gets hard don’t be afraid
We don’t care what them people say.
I love it when you don’t take no
Love it when you do what you want cause you just said so
Let them all go home, we out late
We don’t care what them people say.
-Oh ale przyznaj że jestem lepszy!
-Nie Justin,nie jesteś.To Shawn jest lepszy.-powiedziałam to.
-Albo powiesz że jestem lepszy albo..
-Albo co?
-To!-i zaczął do mnie podchodzić,po czym perfidnie zaczął mnie łaskotać!
To spowodowało że zaczęłam się śmiać i do dość głośno.
-Ju-Justiiin! Prze-prze-s-stań!
-Powiedź że jestem lepszy od Shawn'a!
-Jjesteś leppszy od Sha-awna!
-No widzisz nie trudno było to powiedzieć.-usiadł na końcu łóżka i poprawił swoja fryzurę.
-Jesteś debilem!
*godzina później*
Justin przed chwilą wyszedł.Fajnie nam się rozmawiało,tak jak za dawnych czasów,tylko że nie jesteśmy razem,ale jesteśmy przyjaciółmi.Przez ten czas rozmawialiśmy o tym czasie gdy nie byliśmy razem.Gdy ja wyjechałam,a on został tutaj.
Nareszcie mogę iść spać,jestem strasznie zmęczona.
Położyłam się na łóżko i przykryłam się kołdrą.Od razu nie zasnęłam,tylko myślałam i wyobrażałam sobie co by było.Ale wątpię że Justin mnie jeszcze kocha,ma swoja Chanel.I jak widać jest z nią szczęśliwy.
___________
*piosenka: https://www.youtube.com/watch?v=5fcTCMWx2-s
Komentarze mile widziane.
Zmieniłam rozdział drugi ,bo postanowiłam że to tak szybko dziać się nie będzie,że oni tak szybko do siebie nie powrócą.
Co myślicie?
Autorka xoxo.

